Blog poświęcony naszej córci, która urodziła się z przepukliną oponowo - rdzeniową, współistniejącym wodogłowiem, stopami końsko - szpotawymi, pęcherzem neurogennym. Od Marca 2013 Oliwia ma zmienione nazwisko. Aktualnie jest Oliwia Wiktoria Oleksiak.
czwartek, 07 lipca 2016

Nie zaglądałam tu 7 miesięcy... Dziś mnie naszło i jestem!

U nas dużo się dziej. Pochłonęła Nas bardzo pierwsza klasa. Poznawanie literek i cyferek. Czytanie i pisanie. Dodawanie i odejmowanie. Matko było tego tyle. Oliwia oczywiście miała swoje problemy. Bardzo długo nie mogła zapamiętać liter. Jak już nauczyła się drukowanych to była lipa z pisanymi. Dodatkowo dużo chorowała, non stop nawracające infekcje górnych dróg oddechowych, zapalenie oskrzeli. W pewnym momencie po skończonym 7 dniowym antybiotyku, 3 dni później była już na kolejnym. Jakoś się udało przebrnąć przez to wszystko. Wielkie podziękowania należą się tu Pani Ewie B. - naszej Pani wspomagającej. Pani Ewa ma naprawdę morzeee cierpliwości do Oliwii. Powolutku, powolutku dobrnęliśmy do Czerwca. Myślę, że Oliwia może być z siebie dumna. Dużo osiągnęła. Dziś sama potrafi czytać! No i najważniejsze, OTRZYMAŁA PROMOCJĘ DO KLASY DRUGIEJ!! (Tak, wiem... dopiero się zacznie jazda bez trzymanki...) 

.

Teraz mamy wakacje. Młoda śpi do 10 w najlepsze. Lata po podwórku. Spełniło się też największe marzenie Oliwii - ma ROWER. Swój własny, osobisty, różowo-fioletowy rower. Z koszykiem!! Zawsze wychodziłam z założenia, że dziecię nasze musi mieć jakiś specjalny rower z napędem ręcznym, no bo skoro niedowład kończyn dolnych no to jak miałaby jeździć. Rower wyhaczyła babcia Oliwii na olx. Używany po dziecku N za 370zł. Zadzwoniła do mnie, żebyśmy kupiły, że przerobimy, kupimy strzemiona na pedały u Misiarza... Matka oczywiście nie widziała sensu, wydać 400zł na rower + drugie 400zł na strzemiona. Oli itak nie bd umiała. A po co jej rower, żeby narobić nadziei na jazdę a później brutalnie jej zabrać. Babka wzięła sprawy w swoje ręce!! Odkupiła rower od Pana z olx, wystroiła go i po zakończeniu roku wręczyła go naszej córce. A nasza córka wsiadła i POJECHAŁA. Tak zwyczajnie pojechała. Matkę oczywiście wmurowało, tchu zabrakło. I tak do dnia dzisiejszego, dzień bez roweru i basenu (bo to wciąż miłość Oli) dniem straconym!

c

b

h

7.08 jedziemy nad morze. Też będzie szał :)

 

Jeśli chodzi o sprawy zdrowotne... Jesteśmy po konsultacjach neurochirurgicznych. 13 Września mamy przyjecie na neurochirurgię do Centrum Zdrowia Dziecka a 14 Września operację odkotwiczenia rdzenia kręgowego. Oliwii bardzo poszła skolioza. Wykrzywia ją coraz bardziej i bardziej. Przed Nami na pewno stabilizacja. We Wrześniu również mamy konsultację z dr Michalskim i dr Nosarzewskim. Operacyjna stabilizacja niestety nas nie ominie, kwestia tylko kiedy ją zrobimy. Stópki póki co bez poprawki. W ortezach Olka śmiga bardzo ładnie, a jest też w stanie chodzić na gołych stopach. Dr wspomina o dwóch operacjach ''ostatecznych'', ale póki co nie rozmawiamy o tym, bo bez odkotwiczenia rdzenia nie ma sensu robić czegokolwiek. Pęcherz... tutaj bez zmian, od Sierpnia 2015 cewnikowanie co 3h z przerwą nocną + driptane w dużej dawce. 13 Czerwca Oli miała badanie urodynamiczne. Wyszło zadowalająco, pojemność sie znacznie zwiększyła, ciśnienie niskie. Bez odpływów do nerek. Teraz na 16.08 zaplanowana jest scyntyrafia nerek + wizytacja w poradni.

Także tak. Jakoś pchamy ten nasz wózek do przodu.

Za 3 miesiące ósme urodziny Oliwki. Szok jak ten czas leci. :)

13:18, oliwkakuna , Powrót
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 grudnia 2015

Poniedziałek i Piątek - w te dni Oliwia miała przymiarki nowych ortez. Wczoraj natomiast udało się je odebrać.

Już 7 lat robimy ortezy w Zakładzie Ortopedycznym na Kajki 28 w Aninie. Ortezy robi Nam Pan Grzegorz Wierzeński. Kolejny raz jestem bardzo zadowolona. Ortopeda ortezy chwali, czyli są robione dobrze.

Oliwia tym razem wybrała sobie motyw zwierzęcy (zawsze to coś innego niż serduszka). Myślałam, że się posika jak zobaczyła... RÓŻOWE paski :) Ledwo odebrała jedne a już zapowiedziała, że następne będą w zebry.

Wczoraj po powrocie do domu wymieniłyśmy ortezy. Oliwia nie mogła się doczekać aż je założy... Założyła i co? Popłakała się! Bo są za duże, bo za prosto ma nogi, bo one są dziwne i muszę mieć wyprostowane kolana.  No cóż tak jest, jak w jednym sprzęcie chodzi się po pół roku. Młoda się przyzwyczaiła do starych ortez. Dostając nowe, większe poczuła dyskomfort. Oczywiście nic nie jest za duże, nic nie ciśnie itd. Wszystko jest w porządku. Oli popłakała sobie trochę i ... zaczęła chodzić :)

l

08:47, oliwkakuna , Powrót
Link Dodaj komentarz »

W ubiegły Czwartek w klasie Oliwii została zorganizowana Wigilia Klasowa.

Dzieci występowały przed rodzicami, każdy miał do powiedzenia jakąś swoją kwestię. Ja jak to ja byłam pewna, że Oliwia się zestresuje i nie powie nawet słowa. Jakie było moje zaskoczenie kiedy przyszła jej kolej a Ona powiedziała swoją rolę. Co prawda bardzo ciuchutko, ale powiedziała! Później była z siebie bardzo dumna.

I kurczę tak siedzę i sobie myślę jak wielka przemiana przeszła w tej małej dziewczynce. Nadal jest bardzo nieśmiała i wstydliwa, ale powoli, powoli idzie do przodu...

.

.

,

08:20, oliwkakuna , Powrót
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 grudnia 2015

Jesteśmy już po konsultacji ortopedycznej. Tak się bałam, bałam się, że dr będzie chciał już operować Oliwię. Jakież było moje zaskoczenie jak dr powiedział, że póki co zostawiamy wszystko tak jak jest. Po kontrolny rtg wszystko w jak najlepszym porządku. Dr podotykał nóżki, popatrzył jak Oli chodzi i był bardzo zadowolony. Kontynuujemy chodzenia w ortezach (grafo z podparciem przednim), kiedy się da młoda chodzi na gołych stopach, masaże stópek i widzimy się 1 Czerwca 2016.

Po konsultacji ortopedycznej pojechałyśmy od razu do Zakładu Ortopedycznego do Pana Grzesia zdjąć miarę na nowe ortezy. Tym razem tylko jedna para do chodzenia w dzień. Za ortezy zapłacimy z pieniążków z Waszego 1% - Dziękujemy! <3 15 Grudnia mamy przymiarkę i jak dobrze pójdzie nowy sprzęcik będzie nasz już 16 Grudnia. Tak wiec na samiutkie święta Oli będzie miała nowe ortezki.

Ubiegły tydzień Oli siedziała w domku. Tak ją pochwaliłam, że jak się rozłożyła w Piątek tak kaplica. Walczyłyśmy i wygrałyśmy - bez antybiotyku!!! Same inhalacje i syropy wystarczyły. :)

 

P.S. Oli dziś ma lekcje od 8 do 13.10. Jakże cudownie, że nie muszę nigdzie lecieć!!!

.

Pozdrawiamy!!

11:58, oliwkakuna , Powrót
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 listopada 2015

Fundacja Dzieciom ''Zdążyć z Pomocą'' wczoraj zakończyła księgowanie wpłat z tytułu 1% podatku za rok 2014. 

Kolejny raz BARDZO DZIĘKUJEMY!!!! Jesteście wspaniali i cudowanie jest wiedzieć, że tyle zupełnie obcych ludzi wspiera naszą córkę. Że jej los nie jest obojętny...

Jak co roku tak i teraz nie mamy podanych danych osobowych podatników, wiemy tylko z jakich urzędów pieniążki do nas trafiły, a więc:

Urząd Skarbowy w: Świeciu, Płońsku, Płocku, Pile, Wołominie, Bielsku-Białej, Legionowie, Radomiu, Krakowie, Brzesku, Nowym Dworze Mazowieckim, Pruszkowie, Jarosławiu, Wrocławiu, Opolu, Olsztynie, Łodzi, Poznaniu. No i oczywiście Warszawa - Bielany, Wola, Wawer, Targówek, Ursynów, Śródmieście, Mokotów.

Bardzo dziękujemy!!!!

 

Jeszcze tak szybko napiszę, że u Olci wszystko w porządku. Zakochała się w szkole!! Dochodzi do tego, że to Ona mnie budzi i pyta czy czasem nie zaspała. ;) Teraz już mogę śmiało napisać, że nasza córka jest SAMODZIELNA!! Absolutnie sama się ogarnia w szkole. Skończyły się telefony i moje latanie do szkoły. Młoda świetnie sama korzysta z wc. Panie muszą jej tylko pilnować, aby ''na czas'' chodziła skorzystać z wc, bo inaczej młoda sie zapomina i spodenki mokre. Ale nawet to nie jest straszne, bo w szkole Oliwia ma swoją szafkę i potrzebne zaopatrzenie. Jak już dojdzie do tego, ze trzeba zmienić spodnie Oliwce pomaga nasza kochana Pani Ewa. :) Tak wiec z perspektywy czasu cieszę się, że nie starałam się o żadnego asystenta do ''tych spraw''. Potrzeba było czasu i jak się okazuje moja 7 latka świetnie sama się potrafi ogarnąć. A jaka jest przy tym dumna!!! Ahh cudowne uczucie :)

Nasze Panie poznały już Oli i chyba też inaczej do niej podchodzą. Absolutnie nie ma żadnego odpuszczana, bo ''ona biedna, chora''. Panie traktują Oli na równi z klasą. Oliwia tak jak inne dzieci jest okresowym dyżurnym, zmywa tablicę, otwiera drzwi. To są niby takie szczególiki, ale dla dziecka niepełnosprawnego ruchowo to jest mega ważne. Młoda czuje się potrzebna i akceptowana.

Kilka dni temu wracamy ze szkoły i Oli mówi; Mamo byłam dziś w toalecie zmoczyć gąbkę do tablicy i umyć ręce no i była Madzia. I wiesz, ze Ona się mnie zapytała: ''Oliwka chcesz byc moja koleżanką?'' Na co Oliwka odpowiedziała ze tak. Obie sie przytuliły i za rękę wróciły do klasy!!

 

P.S. 2 Grudnia na 10 mamy konsultację u dr Czopa. Potrzymajcie za Nas kciuki, proszę. Będę rozmawiała z dr o przesunięciu operacji z Grudnia na Maj może Czerwiec. Po rozmowie z mężem zdecydowaliśmy, że nie chcemy teraz zabierać Oli ze szkoły, znowu bawić się w nauczanie indywidualne. Możemy sie operować w Czerwcu jak już będzie koniec szkoły. 6 tyg w gipsie szybko zleci...

09:50, oliwkakuna , Powrót
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 listopada 2015

14.10.2015 w szkole Oliwii odbyło się uroczyste pasowanie klas pierwszych. Ahh ile emocji. Maluchy wyglądały bosko. Każde jedno dziecko było ogromnie przejęte kiedy Pani dyrektor dotykała ramienia tym dużym ołówkiem.

.

Zdjęcia klasowego niestety nie mogę wstawić, bo nie wiem czy życzyliby sobie tego rodzice innych dzieci oraz Panie nauczycielki.

 

Druga sprawa LITERY!! Spędzają mi sen z powiek. Razem z Panią Ewą staramy się nauczyć Oliwkę. Dostałam ze szkoły specjalne litery i co i raz wyrywkowo pytam Oliwkę jaka to literka. Najgorzej jej zapamiętać Y. O ile młoda pamięta te litery (niektóre rozpoznaje od razu nad niektórymi musi się zastanowić) tak nie potrafi złożyć przeczytanego wyrazu do kupy. Głupie słowo KTO  jest mega problemem. Oli mówi literkę po literce ale nie umie złożyć tego w całość. Pani E. na razie każe się nie martwić, ale weź się tu człowieku nie martw. Inne dzieci już czytają a Oli nic. Wczoraj stwierdziła, że nauczy się tekstu na pamięć... ale przeciez nie o to chodzi!! Może ktoś ma jakieś rady?

.

 

Póki co tyle... muszę iść robić naleśniki gromadzie. :)

19:04, oliwkakuna , Powrót
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 października 2015

W Poniedziałek odebrałam nowe Orzeczenie o Niepełnosprawności Oliwii. Dostałyśmy do 16 roku życia!!!! Tak się cieszę, koniec latania z papierami co kilka lat. :)

 

Wczoraj na zajęciach dodatkowych w szkole, Pani Ewa ćwiczyła z Oliwią literki. Młoda strasznie szybko zapomina, nie pamięta liter. Co dziwne wiersz czy piosenkę na pamieć jest w stanie nauczyć się w jeden dzień. Litery maglujemy i maglujemy a ona wciąż nie pamięta. Musimy ćwiczyć, dużo ćwiczyć, bo póki co czytanie widzę słaaaaabo.

Dziś jak zawsze wstałyśmy o 6 rano, żeby naszykować się do szkoły. Do 6.30 wszystko było w porządku aż nagle Oli zwymiotowała! Raz potem drugi raz. Za chwilę zaczęła się wić na łóżku bo brzuchu boli. Dosłownie po 5 min pielucha pełna. Ledwo zmieniłyśmy i znowu... biegunka!!! Nie wiem czy to jakies zatrucie czy może jakiś rotawirus... Młodsza córa ma coś z gardłem. Straszna chrypa, pół nocy nie spała, bo kaszel ją męczył Na 10.45 zapisałam obie dziewczyny do lekarza. Niech je obejrzy. Nie wiem czy u Oli to jednorazowo tak czy coś jest na rzeczy. Póki co dostała smecte i nurofen na ból brzucha. Leży w łóżku...

Życzcie Nam zdrówka! :)

08:31, oliwkakuna , Powrót
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 października 2015

Witajcie

Obiecanki cacanki... Dziś nie obiecuję nic coby znowu nie rzucać słów na wiar ;)

Pytacie co u Oli? Więc odpowiem:)

U Oliwii wszystko ok. 29 Września młoda świętowała swoje SIÓDME urodziny! Rośnie Nam Panna <3 Od 1 Września Oli jest też uczniem pierwszej kasy Szkoły Podstawowej z oddziałami integracyjnymi. Jeśli chodzi o szkołę to Oliwka radzi sobie świetnie. Ma swojego nauczyciela wspierającego - Panią Ewę. Oli jest oceniana jak inne dzieci. W orzeczeniu nie ma nic o ''specjalnych względach'' dla Panienki więc uczymy się jak wszyscy i póki co przynosimy same 5 i 6 :D Dumna Ja!! Szkoła absolutnie nie jest przystosowana do dziecka niepełnosprawnego ruchowo, są schody, duuuużo schodów. Na szczęście Oliwka sobie radzi, bo pierwszaki siedzą cały czas w jednej klasie. Nie muszą nigdzie łazić i się wspinać po tych schodach. Był już bój o wc dla Oli. Różne cyrki się działy, ale to już za Nami. Oli ma swoją łazienkę. Chociaż nie, to jest kabina w ubikacji dla dziewczynek. Wstawili tam tylko mały śmietnik coby Oli nie musiała przez cała łazienkę maszerować z pampkiem w ręku. Na wszelakie moje interwencje u Pani dyrektor słyszę, że ''Szkoła jest integracyjna, ale w statucie ma zapis, że przyjmuje dzieci niepełnosprawne umysłowo, więc to, ze Oli chodzi akurat do TEJ szkoły to dobra wola Pani dyrektor. Tak więc taka to integracja! Ale radzimy sobie...Latam jak wariatka po 2-3 razy dziennie do szkoły na zmianę pampka, na każdy jeden telefon od Pani. Oliwia owszem ogarnia się sama, ale nie zawsze jej to wychodzi. A to krzywo zapnie a to źle powyciera i tak ooo...

W Sierpniu miałyśmy badanie urodynamiczne i od tego czasu cewnikujemy się. Wyszły Nam ogromne zalegania. Oli dostała leki i czekamy az przyślą Nam pocztą termin kolejnego badania. Cewnikowanie co 3godziny z przerwą nocną. Oczywiście trochę sobie zmodyfikowałam te godziny sikania pod szkołę Oli. Czasami mamy 4 godziny przerwy a czasami 2.5. Różnie.

W dniu siódmych urodzin Oliwce skończyło się orzeczenie o niepełnosprawności. Dopiero we Wtorek 20.10 miałyśmy komisję... Jutro mamy odbiór. Ciekawa jestem bardzo czy coś się zmieniło...

Pytacie mnie też jak chód Oliwii. Nic się nie zmieniło :) Oli chodzi jak chodziła. Mamy problemy z prawą nogą. Sama już nie wiem gdzie tkwi problem - kolano czy stopa. 2 Grudnia konsultacja ortopedyczna. Zobaczymy co Nam dr zaproponuje. Oli chodzi w ortezach. Bez butów chodzi po domu, zazwyczaj wieczorem po kąpieli. Ciężko jej, ma problemy z równowagą, zresztą w łuskach jest podobnie. Potrafi się przewrócić na prostej drodze. 

Pytacie też czy to koniec bloga Oli? Nie!! Absolutnie nie zamierzam kończyć blogowania chociaż wiem, że bardzo, bardzo zaniedbałam bloga. Na prawdę jest mi ciężko znaleźć czas by usiąść i coś napisać. Nasze życie kręci się wokół szkoły i wiecznego latania tam. Ja odprowadzam Oli i wracając do domu modlę się by zaraz ktoś nie zadzwonił, że już musze lecieć znowu.

Póki co to tyle. Jest mi bardzo miło, że nadal tu zaglądacie!! Wizyt z ostatniego tygodnia mamy 721!! Super!

 

Aha, bo zapomnę zaraz.

Fundacja Dzieciom ''Zdążyć z Pomocą'' zaczęła księgowanie wpłat z tytułu 1% podatku za rok 2014. Na subkoncie Oliwii pojawiły się już pierwsze wpłaty! :) Bardzo dziękuję wszystkim którzy przekazali swój % Oliwce. Jak zawsze po zakończeniu księgowania napiszę na blogu listę urzędów z których podatek otrzymałyśmy. :)

 

Na koniec kilka fot Olki kontrolki :)

Urodzinowa Oli, a ta mała blondyna za Oli to Amelka - tak wyrosła :)

.

Tort oczywiście z Krainą Lodu, podobnie jak i strój :)

m

Tak siedmiolatka!

f

Pasowanie na pierwszaka i Tośka - buldog dziadka Piotrka :)

m

Siostrzyczki <3

m

Pozdrawiam!!

21:33, oliwkakuna , Powrót
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 30 czerwca 2015

Ostatni raz na blogu byłam w Lutym... 4 miesiące temu. Normalnie wstyd.

Oliwii strona na facebook'u istnieje, staram się na bieżąco pisać co u Nas.

Obiecuję pisać tu częściej, teraz wakacje więc trochę więcej czasu. Póki co streszczę szybko te 4 miesiące dla tych, którzy nie mają fb. :)

Po pierwsze, Oliwii w Marcu planowo zdjęto gips. Zrobiłyśmy ortezy na dzień i noc. Zanim jednak ortezy trafiły w nasze ręce okazało się, że Oliwia złamała obie nogi w  dwóch tych samych miejscach tzw. złamanie samoistne.  Dr Czop nie wsadził Oliwii ponownie w gips, pozwolił na same ortezy. Więc przez cały Marzec-Kwiecień Oliwia w ortezach była praktycznie non stop. Od końca Kwietnia ortezy już tylko na noc i na dalsze wyjścia. Obecnie młoda chodzi i w butach (zwykłych) i w ortezach (szkoła i dalsze wyprawy). Wózek stoi schowany w garażu, wyciągamy go tylko wtedy kiedy jedziemy gdzieś naprawdę daleko. :) 17 Czerwca byłyśmy na kontroli ortopedycznej w Szpitalu Dziecięcym przy ul Niekłańskiej w Warszawie. Nasz dr zadowolony z wyników operacji. Lewa nóżka jest super, z nią już raczej nic nie będziemy robić, natomiast prawa stópka się cofa - konieczna będzie jeszcze tak zwana operacja ostateczna. 2 Grudnia mamy kolejną konsultację i okaże się, czy operujemy od razu czy jeszcze poczekamy.

Po drugie, szkoła: od Maja Oliwia chodziła do szkoły normalnie z dziećmi. Razem z dziećmi i ze mną jeździła na wycieczki szkolne. 23 Czerwca było uroczyste zakończenie roku szkolnego i Oliwia oficjalnie przeszła do pierwszej klasy. Udało Nam się też uzyskać orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego w którym to został uwzględniony nauczyciel wspomagający.

Korzystając z wakacji zaczynamy chodzić po specjalistach. Najbardziej czekam na Sierpień i badanie urodynamiczne. Oli cały czas nie jest cewnikowana i czasami wydaje mi się, ze lepiej byłoby gdyby była cewnikowana... No ale zobaczymy co dr Skobejko powie.

Czekamy też na telefon z poradni rehabilitacyjnej. Powinni do Nas jutro dzwonić. Przychodnia nowa, z naciskiem na ortopedię I rehabilitacje. Oliwia została zaproszona na pierwsze zajęcia pokazowe... Dr w końcu pozwolił Nam wrócić do ćwiczeń więc wypadałoby coś ogarnąć. Co prawda zegarowa godzina zajęć kosztuje 80zł ale jeśli weźmiemy pakiet 3x w tygodniu to zejdą z ceny do 60zł za 60 minut. Zobaczymy...

 

Póki co to chyba tyle. Obiecuje częściej tu zaglądać i pisać.

Pozdrawiam serdecznie. :)

P.S. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tu zajrzy!

 

m

.

Siostrzyczki - nierozłączne. <3

/

.

.

Pierwszy złoty medal za zajęcia sportowe ;)

;

14:12, oliwkakuna , Powrót
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 lutego 2015

Po Piątkowym spotkaniu w szkole wieści całkiem ok. Od Września ma powstać klasa 1 - integracyjna. Żeby Oli mogła do Niej uczęszczać musi mieć orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Dziś na 14 mamy pierwsze spotkanie w poradni pp. Mam nadzieję, że się uda, chociaż Pani psycholog ze szkoły nastraszyła mnie, że teraz poradnie takie orzeczenia wydają niezbyt chętnie. Zobaczymy. W razie co będziemy się odwoływać. Mam zamiar powalczyć o pedagoga wspierającego i asystenta do ''tych spraw''.

Oliwia w zeszłym tyg. była w szkole. Jeszcze nie weszła do budynku i już płakała. Nie jest zupełnie gotowa na szkołę... Nie umie w ogóle nawiązać kontaktu z dziećmi, mimo, że dzieci ją zaczepiają, podchodzą pytają o coś. Oliwia tworzy mur... ceglany mur. Wszyscy się staramy, ja, Pani, dzieci... Oli musi się przekonać. Także nawet dobrze, ze NI mamy do końca Kwietnia. Myślę, że Maj i połowa Czerwca w szkole między dziećmi dobrze jej zrobi.

Zdaniem Pani H. Oliwia w pierwszej klasie sobie poradzi. Oczywiście dobrze by było gdyby miała tego pedagoga wspierającego tylko dla niej. Oliwia musi mieć kogoś dla siebie, kogoś komu zaufa.

W Piątek wizyta w szpitalu. Ciekawe czy zdejmą gips. Oli tak bardzo czeka już na piątek. Niby się cieszy, że już a za chwilę nachodzą myśli, ze przecież noga bd bolała, bo się zastała... Także uczucia mieszane.

 

.

 

Pozdrawiamy! :)

08:00, oliwkakuna , Powrót
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22