Blog poświęcony naszej córci, która urodziła się z przepukliną oponowo - rdzeniową, współistniejącym wodogłowiem, stopami końsko - szpotawymi, pęcherzem neurogennym.
Blog > Komentarze do wpisu

Łuski

Dziś odebrałyśmy nowe łuski Oliwki. Są bardzo ładne, dopasowane.
Młoda przez pierwszą godzinę przechodziła bunt. Nie chciała ich nosić, mówiła, że są brzydkie etc. W końcu się pogodziła z tym, że nosić je musi i stare buty sama wyrzuciła do śmieci.
Poszłyśmy do sklepu kupić buciki na łuski. I jak zwykle... żaden but nie chciał wejść!!! Na poprzednie łuski wchodziły nam buciki ''Befado''. Więc i dziś wzięłyśmy jedną parę co by przymierzyć. I koszmar...mama (babcia Oliwki) siłowała się z 10 min, żeby łuskę w buta wepchnąć. Nie udało się więc ja próbowałam, ale też nic z tego nie wyszło. Ludzie w sklepie patrzyli się na nas jak na jakieś... sensacja normalnie!! W końcu się zdenerwowałam, mama wzięła Oliwię i wyszła ze sklepu a ja poszłam zapłacić za buty. Buty założyłyśmy młodej w parku na ławce.
Oliwii nawet nieźle idzie chodzenie w łuskach. Stopy ma prosto ustawione. W ogóle cała wydaje mi się jakaś bardziej wyprostowana. Póki co boi się chodzić sama. Znowu się zakumplowała z balkonikiem.  Teraz musi opanować sztukę samodzielnego chodzenia w łuskach. Jednak inaczej czuła się w samych butach a inaczej czuje się w łuskach i butach.  

Nie mam zdjęć samych łusek, żeby Wam je pokazać.
Może jutro zrobię, bo teraz siedzę i czuwam nad Oli. Młoda leży u mnie na łóżku z gorączką 38.8. Nos ma cały zatkany i mówi, że gardło ją boli. Czopka dostała, ale jutro pewnie czeka nas wyprawa do pediatry...

Teraz kilka fotek w nowych łuskach. Nie widać ich zbytnio, bo zdjęcia robione ''w biegu'', ale lepsze to niż nic.

 

:)

 

:)


:)

:)

:)

 

:)

:)

:)

 

:)

 

Pozdrawiam :)


środa, 27 kwietnia 2011, oliwkakuna